Dla niektórych śliwka to smak życia. Kochają wszystkie jej odmiany i możliwości, w jakich można ją wykorzystać w kuchni.
Dżemy, powidła, kompoty. Ciasto śliwkowe, knedle, śliwkowe crumble. Rozkosz dla podniebienia i duszy, ale czy dla ciała?
Nieustannie atakowani jesteśmy informacjami, że owoce trzeba ograniczać. Jak jest ze śliwkami? Po prostu, dlaczego warto je jeść.
Powodów znajdziemy wiele. Chciałabym jednak uwypuklić 5 wartości dodanych, jakie daja nam śliwki.
Śliwki – źródło witamin i mikroelementów.
W śliwkach znajdziemy mnóstwo witamin. Szczególnie bogate są w witaminę A, C, E, grupę witamin B (w szczególności B6) oraz K.
Owoce stanowią bogate źródło polifenoli, wapnia, potasu, fosforu, magnesu i żelaza. Dzięki potasowi możliwe jest regulowanie ciśnienia krwi. Z kolei witaminy z grupy B mają świetny wpływ na układ nerwowy.
Dobra dla układu pokarmowego
Śliwki, szczególnie węgierki, zawierają cenne pektyny, które idealnie wpływają na nasz układ pokarmowy i trawienie. Jedz je, gdy masz zaparcia lub uczucie ciężkości po spożytym posiłku.
Naturalne antyoksydanty
Możemy łykać różne tabletki i specyfiki, ale najłatwiej przeciwdziałać chorobom stosując zdrową dietę. A śliwki idealnie wpisują się w ten trend. Działają przeciwnowotworowo i przeciwmiażdżycowo.
Doskonałe probiotyki
Śliwki w każdej postaci (świeże czy suszone) doskonale budują odporność. Duża zawartość błonnika w owocach sprawia, że świetnie wpływają na mikroflorę jelitową.
Zmniejszają ryzyko osteoporozy
Chcesz mieć kości twarde niczym skała? Jedz śliwki. W zgodzie z badaniami jedzenie owoców poprawia gęstość kości i zapobiega ich łamaniu.
Ps. Śliwka to niestety bomba kaloryczna, więc dbajmy o te swoje zdrowie z umiarem 😊
