Przepraszamy, musisz włączyć JavaScript, aby odwiedzić tę stronę.

Jaką rolę w uzależnieniu od środków psychoaktywnych odgrywa mózg?

Podświetlone na czerwono połączenia w mózgu.

 

Na tym polega problem z piciem. Gdy wydarzy się coś złego pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeżeli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo.

                                                                                                             Charles Bukowski

 

W naszej kulturze istnieje mnóstwo przekonań dotyczących, uzależnień, środków psychoaktywnych, alkoholu, papierosów. Wydaje się, że wiemy czym są uzależnienia i kim jest osoba uzależniona.

„Zgodnie z definicją wypracowaną przez specjalistów w 2001 roku, uzależnienie to „chroniczna choroba neurobiologiczna (…) charakteryzująca się jednym lub kilkoma z wymienionych zachowań: niekontrolowane zażywanie substancji, kompulsywne zażywanie, używanie pomimo wyniszczenia, głód narkotykowy.” (Mate, 2008, str. 148)

Definicja ta zawęża aktualne postrzeganie uzależnień rozszerzone o uzależnienia behawioralne, których skutki mogą być równie destrukcyjne dla zdrowia fizycznego i psychicznego człowieka.

Długiej historii nadużywania przez ludzi narkotyków towarzyszyło przekonanie, że ludzie uzależnieni od narkotyków sami są sobie winni, nie mają silnej woli, mają słaby charakter i ponoszą całkowitą odpowiedzialność za swój stan. Od lat 80 XX wieku wiemy już z całą pewnością, że uzależniania od środków psychoaktywnych jest chorobą ośrodkowego układu nerwowego. Chory nie jest w stanie kontrolować swojego dążenia do zdobycia, poszukiwania i zażycia narkotyku pomimo pełnej świadomości, że są to substancje szkodliwe i zagrażają jego zdrowiu i życiu. (Szukalski.  2009)

„Aktualny stan wiedzy na temat uzależnień zawdzięczamy przede wszystkim szybkiemu rozwojowi nowych technik eksperymentalnych, które przyczyniły się do wzbogacenia i udoskonalenia warsztatu badawczego farmakologów, neurobiologów i biochemików.” (Szukalski, 2009, str. 655)

Początkowo eksperymenty na zwierzętach pozwoliły zbadać związki między konkretnymi obszarami mózgu a zachowaniem i uzależnieniem. Dzięki nowym technologiom i obrazowaniu aktualnie można zobaczyć, jak wygląda i funkcjonuje ludzki mózg po jednorazowym zażyciu narkotyku oraz taki, który zmienia się wskutek długotrwałego brania.

Udało się też dzięki elektroencefalogramom zidentyfikować nieprawidłowe wzorce elektrycznych fal mózgowych u niektórych młodych ludzi, którzy są bardziej podatni na alkoholizm.

„Naukowcy analizują mózgi ludzi uzależnionych, połączenia neurologiczne i struktury anatomiczne. Przeanalizowali działania cząsteczek i błon komórkowych oraz powielenie materiału genetycznego. Zbadali związek między stresem a aktywowaniem się w mózgu obszarów odpowiedzialnych za uzależnienia.” (Mate, 2008, str 161)

„Sprawdzili również jakie uwarunkowania środowiskowe i rodzinne mogą aktywować ścieżki uzależnień w mózgu.

Lekarz i badacz Charles O’Brien na podstawie badań i eksperymentów zdefiniował uzależnienie jako – „odmienny stan mózgu”.” (G. Mate, 2008)

W 2002 roku grupa badaczy przeprowadziła szereg badań porównując mózgi osób uzależnionych i tych którzy nigdy nie zażywali narkotyków.

Stwierdzono, że w mózgach młodych osób uzależnionych od kokainy nie występuje związany z wiekiem wzrost istoty białej. Jest ona odpowiedzialna za zdolność uczenia się. Dodatkowo brak wzrostu istoty białej zmniejsza zdolność do podejmowania nowych wyborów i radzenia sobie ze zmianami.

Badania wykazały również, że zmniejsza się gęstość istoty szarej w mózgach osób uzależnionych od kokainy i innych używek. A im dłużej człowiek zażywa daną substancję tym zmiany są większe.

Obszary kory mózgowej odpowiedzialne za regulację emocji i podejmowanie racjonalnych decyzji wykazują się mniejszą aktywnością.

W badaniach psychologicznych pacjentów uzależnionych okazało się, że obniżyła się ich zdolność racjonalnego myślenia za co odpowiedzialna jest kora przedczołowa.

Badacze twierdzą, że powyższe skutki zażywania środków psychoaktywnych mogą być nieodwracalne lub proces ich naprawy może trwać nawet całe życie.

Badania z 2006 na małpach wykazały również, że stałe zażywanie kokainy obniża ilość receptorów dopaminowych w mózgu.

„Dopamina jest ważna dla odczuwania motywacji a także chęci i energii do działania. Mniejsza ilość receptorów dopaminowych sprawia, że osoba uzależniona jest mniej wytrwała w działaniu i jeśli nie zażywa narkotyków trudno jej znaleźć siłę potrzebną do podejmowania codziennych aktywności. Jest to jednak błędne koło: im więcej kokainy tym bardziej zmniejsza się ilość receptorów dopaminowych, a im mniej receptorów tym silniejsza potrzeba zażywania narkotyku, który pomaga uzupełnić ten brak”. (G. Mate, 2008, str. 164)

Dopamina ma ogromne znaczenie dla naszego funkcjonowania.

Regularne zażywanie kokainy zmniejsza zagęszczenie receptorów dopaminowych. Każdy z nas ma pewien poziom dopaminy do którego nasz mózg jest przyzwyczajony. Kiedy sztucznie pobudzamy jej ogromny wzrost, mózg próbuje złapać równowagę redukując ilość receptorów wrażliwych na jej działanie. To zjawisko tłumaczy tez fakt wzrostu tolerancji na środki psychoaktywne i potrzebę brania większych dawek chcąc osiągnąć taki efekt jak przy pierwszych dawkach. W organizmie rozregulowanym środkami psychoaktywnymi dochodzi do sytuacji, w której u osoby na głodzie obserwuje się nerwowość, przygnębienie, zmęczenie i wycofanie.

„Na poziomie komórkowym uzależnienie jest sprawą neuroprzekaźników i ich receptorów. (…) Można powiedzieć, że kokaina jest inhibitorem wychwytu zwrotnego dopaminy. Zajmuje receptory na powierzchni komórki normalnie używany przez substancje chemiczną mózgu, która transportuje dopaminę z powrotem do neuronu źródłowego. W efekcie kokaina jest lokatorem w czyimś domu. Im więcej tych miejsc zajmuje kokaina tym więcej dopaminy pozostaje w przestrzeni synaptycznej i tym większa euforia odczuwana przez użytkownika” (G. Mate, 2008, str. 165)

U ludzi niezażywających środków psychoaktywnych również w niektórych sytuacjach zwiększa się ilość dopaminy w przestrzeniach synaptycznych. Podczas seksu nawet o 100%, jedzenia do 50% - badania doktora Richarda Rawsona z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Podobnie alkohol i nikotyna. Jednak najbardziej poziom dopaminy podnosi kokaina 300% i meta amfetamina nawet 1200 %.

„Wielokrotna ekspozycja na wzrastające dawki narkotyków, wywołuje zjawisko tolerancji oraz stan uzależnienia, charakteryzujący się niemożliwym do przezwyciężenia przymusem przyjmowania narkotyków oraz takimi zmianami w metabolizmie mózgu, że może on przebiegać w miarę prawidłowo tylko z udziałem narkotyku. Przerwanie przyjmowania narkotyków wywołuje dysfunkcję mózgu przejawiającą się w postaci zespołu niebezpiecznych, często zagrażających życiu, objawów odstawiennych.” (Szukalski, 2009, str. 657)

Doktor G. Mate zauważa również, że inne ośrodki w mózgu odpowiadają za uzależnienia, np. za uzależnienie od opiatów odpowiada ta część mózgu, która odpowiada za najpotężniejszą emocjonalną siłę ludzkiego życia: instynkt przywiązania. Chodzi tu o związek chemiczny – endorfiny.

Poziom endorfin wpływa na poziom odczuwanego bólu fizycznego i cierpienia psychicznego, więź rodzic- niemowlę, odczuwanie przyjemności i budowanie relacji.

„Fizyczny ból jest rejestrowany w jednej części mózgu, we wzgórzu, ale za jego subiektywne odczuwanie odpowiada inna część, przedni zakręt kory obręczy (ACC). Mózg odbiera informację o bólu we wzgórzu, ale „czuje” go w ACC. (…) Niedawne badania z użyciem skanów mózgu pokazało, że ACC „zapala” się także wtedy, kiedy ludzie odczuwają ból z powodu odrzucenia przez innych.” (G. Mate, 2008)

Podsumowując te same obszary w mózgu odpowiadają za uczucie bólu fizycznego i emocjonalnego. Ta część nazywa się układem obidowym.

Wnioski z badań są takie, że prawdopodobnie ludzie, których ból emocjonalny i fizyczny nie był kojony przez wspierających dorosłych są bardziej zagrożeni. Mogą oni w dorosłym życiu poszukiwać substancji chemicznych z zewnątrz, która będzie im pomagała uśmierzać ból i troski.

Warto tutaj także wspomnieć o badaniach doktora Vincenta Felitti, na 17000 amerykanów klasy średniej – stwierdził on, że podstawowa przyczyna uzależnień znajduje się w doświadczeniach z dzieciństwa. (G. Mate, 2008)

Dla zdrowego neurobiologicznego rozwoju mózgu opieka emocjonalna jest absolutnie konieczna.

Dzięki receptorom opioidowym możemy czuć się nagrodzeni, doznać ukojenia i zbudować więź z innymi. Naturalnym wyzwalaczem endorfin jest przytulenie, ciepłe słowo, śmiech, radość, szczęście. Jednocześnie środki takie jak kokaina również mogą pobudzić wzrost endorfin i wzmacniać odczuwanie przyjemności.

Podsumowując można powiedzieć, że środki psychoaktywne zmieniają wewnętrzne środowisko mózgu. Uzależnienia prowadzą często do takich zmian chemicznych, że mózg jest w stanie zapamiętać działanie zażywanej substancji i uruchomić głód po wielu latach abstynencji.

Dlatego uzależnienia są traktowane jako choroby przewlekłe.

Badacze wskazują, że jeśli ma dojść do wyzdrowienia mózgu to sam mózg musi podjąć decyzje o leczeniu. Tylko powstaje pytanie jak ma to zrobić, skoro część odpowiedzialna za podejmowanie decyzji jest uszkodzona a czasem wręcz nieobecna.

Temat leczenia uzależnień i skuteczności metod jest bardzo ciekawy i szeroki.  To co istotne i ważne to badania, które wskazują na neuropatyczność mózgu, co daje szansę również osobom uzależnionym. Szczególnie plastyczność kompensacyjna (pouszkodzeniowa). To dzięki niej uszkodzony mózg dorosłego może tworzyć nowe sieci połączeń nerwowych. (A. Podgórska, 2023)

„W wyniku uszkodzenia układu nerwowego w mózgu zachodzą jednocześnie dwa procesy: dezintegracja połączeń na skutek zmian zwyrodnieniowych oraz ich kompensacja/plastyczna zmiana, która może następować bezpośrednio po uszkodzeniu, ale też w okresie odległym od zachorowania.” (A. Podgórska, 2023, str180)

 

 

 

 

 

 

 

Kategoria